Ta rodzinna marka lodów zdecydowała się zaistnieć na Facebooku i zwróciła się do nas z misją stworzenia społeczności.
Profil wzięliśmy pod nasze skrzydła w listopadzie 2010 roku. Do tego czasu społeczność skupiała niecałe 2000 użytkowników. Głównym zadaniem agencji w tym czasie było znaczące zwiększenie liczby fanów.
Pomyśleliśmy, że będzie miło jeśli każdy lubiący profil otrzyma w prezencie smakowity drobiazg - gałkę lodów. Pozostało przekuć nagrodę na odpowiedni mechanizm wirusowy. Uznaliśmy, że każdy fan dostanie gałkę lodów w prezencie, a dodatkowe porcje będą zależeć od liczby znajomych użytkownika lubiących profil.
Aplikacja Grycana załapała wśród fanów już od pierwszego dnia. Pula 20 000 gałek rozeszła się błyskawicznie, a my odnotowaliśmy prawdziwy sukces. W ciągu 2 miesięcy naszego zarządzania profilem ponad 25-krotnie zwiększyliśmy liczbę fanów!
Ale Grycan to nie tylko wirusowa aplikacja służąca do pozyskiwania nowych dusz. To również dziennikarsko-redakcyjna praca u podstaw, aby profil był atrakcyjny. Dzięki obszernemu researchowi oraz wywiadowi-rzece z założycielem firmy pozyskaliśmy mnóstwo interesującego contentu, a nasi copywriterzy twórczo go zaadaptowali. Aby zobaczyć efekt wystarczy wejść na fanpage i przyjrzeć się liczbie interakcji. Średni status komentarzy i polubień za każdy wpis wynosi grubo powyżej 50.
Grycan na FB to także nowatorskie rozwiązania marketingowe. We wszystkich lodziarniach umieściliśmy naklejki zachęcające do polubienia naszego profilu. Na naklejkach znajduje się specjalny fotokod z adresem Grycana na FB. Wystarczy go zeskanować przy pomocy aparatu fotograficznego w telefonie, aby zostać automatycznie skierowanym na stronę profilu.
Ofensywa facebookowa Grycana prowadzona przez agencję trwa nadal. Z pewnością warto się jej przyglądać, zwłaszcza, że mamy w zanadrzu jeszcze wiele inspirujących pomysłów.